PDziś postaram się zobrazować klimat kilkunastoma zdjęciami, które wykonałem w plenerze dla Uli i Adriana. Pewnie uważacie że fotograf ślubny nie odczuwa nic, nie przeżywa, że to jego praca. Mam cichą nadzieję, że macie jeszcze chwilkę aby zapoznać się z historią Uli i Adriana.